Spacerując przez wieki

Gdy po raz pierwszy w życiu zobaczyłem Loisium, pomyślałem: ot jacyś bogacze wymyślili takie nowoczesne cudo, by zwrócić uwagę turystów. Gdy przeszedłem winiarską trasę edukacyjną, ku mojemu zdumieniu stwierdziłem, że jest to jednak miejsce ciekawe i warte odwiedzania.

Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że za całym projektem stoi jeden człowiek – wizjoner, może wariat, a może geniusz.

Patrząc na nowoczesny budynek Loisium, nie można oprzeć się wrażeniu, że ktoś postawił sobie bunkier wśród winnic. Nowoczesna bryła ze szkła, stali i betonu kryje w sobie centrum enologiczne. Autorem projektu jest Amerykanin Steven Holl, który na elewacjach kubistycznej bryły odwzorował plan historycznych piwnic i korytarzy ciągnących się pod budynkiem i winnicą. I właśnie od tych, liczących przynajmniej kilka wieków, piwnic zaczyna się spacer po magicznym świecie wina.

Podróże w czasie i przestrzeni

Fot. LOISIUM/Robert HerbstNajpierw spływamy w dół opadającą wolno windą, spokojnie, tak jakbyśmy stali na prasie tłoczącej sok z winogron. Następnie jest spektakl światła, dźwięku i wody. – „Wyobraź sobie, jak rodzi się młode wino” – podpowiada nam głos w audioguidzie. Faktycznie, w pewnym momencie mamy wrażenie, że stoimy w wielkiej kadzi, w której trwa fermentacja. Następnie, podążając za winem przychodzimy do kamiennych krypt, gdzie obok beczek i butelek, w których dojrzewają kolejne roczniki, znajdziemy dzieła sztuki, instalacje mające nam przybliżyć filozofię wina i jego twórców. Podczas dalszego spaceru cofamy się w czasie o niemal sto lat. Po stromych, kamiennych schodach wychodzimy na dziedziniec domostwa z końca dziewiętnastego wieku. Spacerujemy po starych izbach, odtworzonym wnętrzu sklepu, warsztatu, kuchni i jadalni, które wyglądają tak, jakby za chwilę mieli tu wrócić domownicy. Wędrówkę kończymy w najnowszej części kompleksu – w nowoczesnej winiarni. Tuż obok, także wśród winnic, został wybudowany pięciogwiazdkowy hotel, który oferuje enoturystom wszystko, czego potrzebują do szczęścia. Tutejsza restauracja słynie z doskonałej kuchni, a w winotece znajdziemy kilkaset pozycji ze wszystkich regionów Austrii. A gdy zmęczą nas degustacje i wędrówki po okolicznych miasteczkach, możemy zafundować sobie chwilę relaksu w SPA, którego kosmetyki powstają na bazie winogron zbieranych w otaczających kompleks winnicach.

Kto za tym stoi

W ubiegłym roku miałem okazję ponownie odwiedzić centrum winiarskie w Langenlois w austriackim Kamptal— niewielki, acz jeden z najważniejszych okręgów winiar.... Tym razem dane mi było nie tylko zwiedzić Loisium oraz spróbować win, które tam powstają, ale co najważniejsze, wreszcie poznałem człowieka, który wymyślił koncepcję winiarskiego centrum. Karl Steininger – wyjątkowy człowiek i świetny winiarz, o czym miałem się przekonać podczas wielogodzinnej degustacji.
W sobotnie senne popołudnie zapukaliśmy do jednej z bram przy główniej ulicy miasteczka. Otworzono nam i weszliśmy do środka. Typowa dla tych terenów szeroka sień przechodząca w długi obszerny dziedziniec. Kiedyś były tu sklepy, stajnie i warsztaty, a na piętrze mieszkanie dla rodziny, parobków i służby. Dziś w pokojach na górze mieszkają liczni członkowie wielopokoleniowej rodziny Karla. Na dole zaś znajduje się piwniczka, sala degustacyjna, sklep z rodzinnym winem. Po za tym chicho, błogo i spokojnie.
– Najpierw jedziemy zobaczyć winnice – komenderuje Karl, trzymając pod pachą przenośną lodówkę pobrzękującą kieliszkami oraz butelkami rieslinga i grüner veltlinera. Wyjechaliśmy na porośnięte winnicami wzgórze, skąd roztacza się widok na całą dolinę, aż po oddalone o kilkanaście kilometrów brzegi Dunaju i region Wachauokręg winiarski w Dolnej Austrii (Niederösterreich), leż... (...).

Takich win nie ma w całym świecie

Fot. LOISIUM/Robert HerbstPróbując steiningerowskie jednoszczepowe sekty, nawet początkujący degustator bez trudu zauważy, że aromaty i smak kolejnych z nich zdecydowanie się różni. W winie odmiany sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...) wyraźnie czuć agrestowo-pokrzywowe nuty, w muskatelerze – płatki dzikiej róży i zapach świeżo wyciśniętego soku z winogron, zaś rieslingbiała odmiana winogron uważana za jedną z najlepszych i n... w aromatach jest bardziej powściągliwy – za to z wyraźnym pieprzowo-cytrusowym, krystalicznym posmakiem. Co takiego powoduje, że smakują one inaczej niż pozostałe wina musujące? – Jak to zwykle bywa w tej dziedzinie, wszystko zaczyna się od winogron – tłumaczy Steininger. – W przypadku większości win musujących, owoce zbiera się stosunkowo wcześnie. Następnie po pierwszej, szybkiej fermentacji, przelewa do butelek. Ja staram się utrzymać winogrona jak najdłużej na krzewach, ponieważ dopiero w pełni dojrzałeokreślenie degustacyjne stwierdzające, że wino osiągneł... (...) owoce wytwarzają związki aromatyczne, które później pojawią się w winie. Najpierw powstaje klasyczne, spokojne winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) z dość dużą zawartością cukru resztkowegoekstrakt cukrowy.Niesfermentowany cukier pozostały w winie ..., który po zamknięciu wina w butelce, pod wpływem drożdży, fermentuje wytwarzając dwutlenek węgla.
Wędrując przez podziemne korytarze i piwnice Loisium można zobaczyć charakterystyczne stojaki służące do przeprowadzenia remuage(fr.) termin uzywany przy produkcji szampana.Określa czynno... (...), czyli delikatnego przekręcania butelek z fermentującym winem. Wbrew pozorom, nie jest to jedynie wystawka dla turystów. Trudno uwierzyć, ale w świecie nowoczesnych żyropalet są jeszcze winnice, gdzie ten żmudny proces w całości przeprowadzany jest ręcznie. Ale trud się opłaca – wina są wyjątkowe i niepowtarzalne. Sekty Steiningera mogą mile zaskoczyć miłośników klasyki z Szampanii czy Katalonii. Dla nich w piwnicach dojrzewają typowe dla regionu kamptalveltlinery i rieslingi. Gdy odpowiednio porozmawiać z mistrzem piwnicznym można spróbować ich całą gamę – począwszy od młodych mineralnych z wyraźną kwasowością, aż po stare – nawet trzydziestoletnie – wina, które są klasą samą w sobie. Nalewając nam zdekantowanego wcześniej grünera z 1983 roku, Karl Steininger śmieje się pod nosem – to jeszcze nie wszystko. Ciągle mam nowe pomysły.


Wybierz się z nami do Austrii i odwiedź Loisium!

Organizujemy indywidualne wyjazdy winiarskie nad Dunaj. W dowolnym terminie dla niewielkiej nawet grupy, rodziny czy znajomych, możemy przygotować szyty na miarę wyjazd do najważniejszych regionów winiarskich Austrii, w tym także pobyt i degustację w centrum winiarskim Loisium.
Więcej szczegółów e-mail: rezerwacje@wine-service.pl, tel. 722 100 224 lub na stronie www.podrozezwinem.pl