Starożytność i francuski paradoks, czyli wino i choroby układu krążenia

Autor artykułu pracuje jako kardiolog w Klinice Chorób Wieńcowych Uniwersytetu Jagiellońskiego w szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie.

Wiedza na temat korzystnego działania odpowiedniej diety oraz spożycia wina sięga wielu wieków. Dawno temu Hipokrates z Kos – uważany za ojca współczesnej medycyny – powiedział: „Niech pożywienie będzie twoim lekarstwem”.

Jednak obecna medycyna dopiero od czasu opisania przez dr. Serge’a Renauda w 1992 roku tzw. paradoksu francuskiego (słynny French paradox) poważnie zainteresowała się problemem wpływu diety śródziemnomorskiej, obejmującej umiarkowane spożycie wina (a także ogólnie alkoholu) na zmniejszenie częstości występowania niektórych chorób układu krążenia.
W swoich obserwacjach Renaud zwrócił uwagę na paradoksalnie niską we Francji śmiertelność spowodowaną chorobą wieńcową pomimo stosunkowo wysokiego spożycia tłuszczów nasyconych i częstego palenia papierosów, które są jednymi z najsilniejszych czynników ryzyka rozwoju tej choroby.

Nie pierwsze badania
Warto jednak zwrócić uwagę, że podobne obserwacje były czynione już wcześniej przez irlandzkiego lekarza Samuela Blacka w 1819 roku. Sam dr Renaud, który pracuje na Uniwesytecie w Bordeaux, sugerował później, że za to „paradoksalne” zjawisko odpowiedzialne jest czerwone winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...), a w szczególności zawarte w nim polifenole, substancje znajdujące się w skórkach oraz pestkach owoców winorośli. Poprzez m.in. swoje właściwości przeciwutleniające mogą mieć korzystny wpływ na układ krążenia.
Z perspektywy czasu należy zauważyć, że zainteresowanie winoroślą i winem – osiągające wymiar niemal kultu – towarzyszyło rozwojowi człowieka już od czasu cywilizacji starożytnych. W życiu Egipcjan znalazło ono wyraz na przykład w malowidłach zdobiących wnętrza grobów piramid, które szczegółowo przedstawiają sposób wytwarzania wina oraz przedmioty z winem związane. Z obrazów wynika, że Egipcjanie robili wino z bardzo dojrzałych czerwonych winogron. Winogrona udeptywano, a powstającego soku nie filtrowano, co było przyczyną wysokiej zawartości cennych polifenoli w powstającym winie. Równocześnie, już w tym wczesnym okresie Egipcjanie zauważyli pojawiające się problemy zdrowotne związane z uzależnieniem od alkoholu.
Wyraz przywiązania starożytnych Greków do wina znajdujemy np. w utworach Homera oraz w malowidłach umieszczanych na ozdobnych wazach. Grecy bowiem uważali wino za dar Boga i stworzyli Dionizosa, który był bogiem tego napoju. Picie wina było dla nich równoznaczne z piciem krwi Dionizosa. Wino wytwarzane przez Greków było gęste i słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego.., o niezwykłych właściwościach wzmacniających i regenerujących siły witalne. Hipokrates używał wina czerwonego jako uniwersalnego środka odkażającego, moczopędnego oraz przeciwgorączkowego. Wino wchodziło również w skład większości opisanych ówczesnych mikstur leczniczych.
Z kolei starożytni Rzymianie wysławiali swoją miłość do winorośli i wina słowami m.in. Owidiusza, Wergiliusza oraz Horacego. Przywiązanie to znalazło również wyraz w wielu wzniesionych pomnikach. Ciekawe, że wino Rzymian było białe. Wino czerwone pito jedynie w tawernach. Żyjący wówczas Galen, główny lekarz Rzymu, zapisywał swoje obserwacje na temat leczniczych właściwości win. Zgodnie z jego sugestiami spożywane wcześniej w Rzymie słodkie i mocne wino zostało z czasem zastąpione wytrawnym i lżejszym.

 

Metaanaliza
Pomimo wielu wieków korzystnych doświadczeń dotyczących spożycia wina dopiero współczesna medycyna stworzyła naukowe narzędzia pozwalające precyzyjniej określić charakter i mechanizmy wpływu spożycia wina oraz innych alkoholi na zdrowie człowieka. Należy podkreślić, że wpływ ten jest bardzo złożony i obejmuje zarówno działania korzystne, jak i jednoznacznie szkodliwe. Znane jest korzystne działanie niewielkich lub umiarkowanych ilości alkoholu na układ sercowo-naczyniowy. Spożywanie większych ilości alkoholu może mieć katastrofalny wpływ na zdrowie człowieka, sprzyjając powstawaniu niektórych nowotworów, będąc toksyczne dla wątroby i trzustki oraz powodując niekorzystne efekty społeczne i psychologiczne.
Najszerszą wiedzą dotyczącą wpływu spożycia alkoholu, w tym również i wina, na układ sercowo-naczyniowy dysponujemy z prospektywnych badań epidemiologicznych. Badania te polegają na zbieraniu szczegółowych informacji na temat zwyczajów żywieniowych (w tym rodzaju i ilości spożywanego alkoholu) oraz innych czynników ryzyka chorób wśród stosunkowo dużej populacji np. całego miasta lub regionu kraju. Następnie prowadzi się wieloletnią obserwację, trwającą nawet wiele dekad, odnotowując występowanie poszczególnych chorób oraz przyczyny umieralności. W przypadku istnienia wielu opublikowanych wyników badań na dany temat można przeprowadzić ich łączną analizę statystyczną zwaną metaanalizą.
Z takiej właśnie metaanalizy 34 badań przeprowadzonych u ponad miliona osób przez naukowców z Centrum im. Jana Pawła II Uniwersytetu Katolickiego w Campobasso we Włoszech wiemy, że wpływ spożywania alkoholu na układ sercowo-naczyniowy i śmiertelność przybiera na wykresie kształt „krzywej J”. Oznacza to, że przy umiarkowanym spożyciu alkoholu umieralność jest mniejsza, natomiast zwiększa się nie tylko przy dużym, ale również, choć w mniejszym stopniu, przy braku spożycia akoholu.
Przełomową obserwacją poczynioną u pacjentów z chorobą wieńcową, pozwalającą nam pełniej poznać, które spośród elementów stylu życia mogą szkodzić (tzw. czynniki ryzyka), a które chronić serce, było badanie INTERHEART. Włączono do niego ponad 15 tysięcy chorych po zawale serca w 52 krajach na całym świecie. Do każdego chorego dobrano osobę zdrową w tym samym wieku i tej samej płci, a następnie badano różnice między nimi. Okazało się, że poza takimi znanymi elementami stylu życia, jak spożywanie warzyw i owoców, regularny wysiłek fizyczny, niepalenie papierosów oraz zmniejszenie nasilenia stresu, ochronne działanie na serce miało również regularne spożycie alkoholu (co najmniej 3 razy w tygodniu).

Pozostają dwa zasadnicze pytania dotyczące optymalnej dawki oraz rodzaju alkoholu posiadającego optymalnie ochronne działanie na serce. Niestety, tu istnieją rozbieżności między badaniami.
Wielodyscyplinarne Polskie Forum Profilaktyki Chorób Układu Krążenia ustaliło konsensus i uznało za umiarkowane spożycie alkoholu od jednej do trzech jego jednostek na dobę u mężczyzn i jednej do dwóch jednostek na dobę u kobiet. Jedna jednostka alkoholu to 150 ml wina, 250 ml piwa i 30 ml wódki. Warto też zapoznać się z innymi informacjami na temat możliwości zapobiegania chorobom układu krążenia na stronie internetowej Forum – www.pfp.edu.pl.
Jeśli zalecenia nie podkreślają szczególnej roli wina wśród innych alkoholi w prewencji chorób układu krążenia, to warto wspomnieć, że inna metaanaliza przeprowadzona przez wspomnianych autorów z Campobasso wykazała, że ochronną rolę miało spożycie wina, ale już nie piwa. Optymalną ilością wina było jednak tylko 150 ml na dobę.

Autor artykułu jest kardiologiem w Klinice Choroby Wieńcowej Instytutu Kardiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie.