Z drugiej strony – Saint-Émilion

Winoman, który po raz pierwszy odwiedza Bordeaux skuszony wielkimi nazwami, swoje pierwsze kroki kieruje do Médoc. Rozkłada mapę, na której niczym w atlasie wielkich win świata następują po sobie nazwy, które znamy z etykiet.

Zachwycony, bliski nirwany fotografuje się przy tabliczce z napisem Pauillac, następnie robi tysiąc zdjęć przez zamkniętą bramę w Château Margaux i… właściwie na tym koniec. Kolejne słynne miejscowości i zamknięte na głucho słynne posiadłości. I tak będzie dopóki nie przekroczymy Żyrondy i nie znajdziemy się na słynnym prawym brzegu – najlepiej od razu w Saint-Émilion.

Fot. Wojciech GiebutaChoć Bordeaux traktujemy jako jeden region – to jednak wina z lewego i prawego brzegu Żyrondy różnią się tak bardzo, że nawet niezaprawiony w degustacyjnych bojach winoman bez trudu odgadnie, z której części pochodzi dane winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...). Médoc jest płaskie niczym węgierska Puszta, a tamtejsze miasteczka niewiele mają do zaoferowania enoturystom. Co najwyżej jedna restauracja i skład z winem. Winem zaliczanym do najlepszych na świecie – ale to nadal troszkę za mało. Zupełnie inaczej rzecz ma się po drugiej stronie rzeki, w okręgu Libourne, gdzie znajdziemy takie apelacje jak Pomerol, Fronsac czy Saint-Émilion. W centrum tej ostatniej znajduje się urocze średniowieczne miasteczko, które jest archetypem idealnej miejscowości w regionie winiarskim. To tu chcemy i musimy przyjechać podczas podróży do Akwitanii.

Hen, za rzeką
Miasto Saint-Émilion położone jest na sporym wzniesieniu, wśród winnic. Zbudowano je z jasnego wapienia, którego podziemne kamieniołomy ciągną się kilometrami wydrążonych korytarzy pod samym miastem i okolicznymi posiadłościami. Znajduje się tu kilka gotyckich klasztorów i kościołów w tym słynny Kościół Megalityczny, który przez niemal cztery stulecia był drążony w skale. To taka nasza wielicka kaplica świętej Kingi – tylko większa i nie da się polizać ścian. Wędrując stromymi, brukowanymi kocimi łbami uliczkami miasteczka co rusz natrafiamy na winiarnię, sklep z serami i winem, urocze bistro lub elegancką restaurację. Goście z całego świata siedzą w ogródkach i piją lokalne trunki. Na kościołach, pałacach i kamienicach pełno ornamentów z winoroślą. Gdzie się nie obejrzysz – wino. Winnice zresztą wchodzą bezpośrednio do miasta. Od głównego placu do najbliższych krzewów vinifery jest zaledwie 150 kroków. Średniowieczne zabytki, wysokiej klasy gastronomia i najdoskonalsze wino w jednym miejscu! Czyż to nie jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi?
Historia uprawy winorośli w tym regionie sięga czasów rzymskich i jest znacznie dłuższa niż na lewym brzegu. Legioniści Cezara założyli tu swoje winnice po 56 roku p.n.e. Opisywał je w swojej twórczości starożytny poeta Auzoniusz, który według podań miał w okolicach dzisiejszego Saint-Émilion swoją willę, naturalnie z winnicą. Nazwa miasteczka i całego regionu wiąże się z osobą średniowiecznego mnicha – Emiliana, który zatrzymał się tu podczas swojej pielgrzymki do Composteli. Zauroczony miejscem, a może pod wpływem boskiej interwencji, porzucił zamiar peregrynacji i osiadł na stałe w jednej z licznych grot. Po śmierci pustelnika wybudowano tu, a raczej wykuto w skale pierwszy kościół. Chwilę później powstał klasztor, a przy nim winnica. Od tego czasu, już ponad tysiąc lat winiarstwo nieprzerwanie rozwija się wokół miasteczka, tworząc niepowtarzalny pomnik historii europejskiej cywilizacji. Piękno i wartość kulturowa regionu zostały docenione i w 1990 roku miasto wraz z otaczającymi je winnicami zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Zupełnie inne siedlisko
Fot. Wojciech GiebutaOtoczony przez rzeki Dordogne oraz Isle rejon ma specyficzny, niezwykle korzystny mikroklimat. Umiarkowanie oceaniczny, z dużo większymi wpływami klimatu kontynentalnego niż na pozostałych obszarach Bordeaux. Otaczające go wody rzek łagodzą skutki gorących, suchych lat oraz stosunkowo ostrych zim. Ponad połowa tutejszych winnic założona jest na wapiennych i gliniastych glebach. Pofalowany, pagórkowaty teren z wieloma łagodnymi stokami zwróconymi w stronę południowo-wschodnią jest doskonałym siedliskiem dla winorośli.
Tradycyjnie wina z Saint-Émilion są kupażami kilku szczepów. Przez wieki ulubioną odmianą tutejszych winogrodników stał się merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...), który zajmuje około 60 procent wszystkich upraw. Jego owoce osiągają tu doskonałą dojrzałość. W kupażu odpowiada merlot za wyrafinowaną elegancję oraz aromaty leśnych jagód i wiśni. Warto też zwrócić uwagę, że dzięki przewadze merlota tutejsze wina nie wymagają tak długiego dojrzewania, jak te z odmiany cabernet. W związku z tym nie trzeba latami czekać na otwarcie butelkityp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr... tak jak w przypadku win z lewego brzegu.
Drugą najważniejszą odmianą w apelacji jest cabernet francczerwona odmiana winogron, jedna z bardziej rozpowszechniony... (...) nazywany tu często bouchet odpowiedzialny w winach za aromat oraz odpowiedni poziom tanin. Zazwyczaj wymaga dłuższego okresu wegetacji, więc zbiera się go dwa tygodnie po merlocie. Zaledwie 10 proc. wszystkich upraw stanowi cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...), który wzmacnia garbniki i wpływa na dłuższy potencjał dojrzewania. Na czwartym miejscu plasuje się malbecfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...), który dodawany jest do części win w niewielkich ilościach.

Miało być prościej, ale nie wyszło
Pierwszą nieoficjalną klasyfikację tutejszych winnic przeprowadzono tu w 1936 roku, a oficjalnie została ona zatwierdzona w 1956 roku, ponad sto lat po słynnej systematyzacji win z lewego brzegu Żyrondy. Wina podzielono na trzy kategorie. Najpierw AOC Saint-Émilion oraz niecałkiem formalne AOC Saint-Émilion Grand Cru(fr.) zbiór, obszar uprawy, parcela, działka.Przeważnie n... – w tej ostatniej część winnic (teoretycznie) położona jest w lepszych siedliskach. Wyższy pułap to Saint-Émilion Grand Cru Classé, w ramach której znajdziemy około 80 wyjątkowych posiadłości. Na szczycie znajduje się kilkanaście elitarnych châteaux oznaczonych jako Premier Grand Cru Classé. Aby nie było za prosto, te ostatnie podzielono dodatkowo na dwie kategorie A i B. Do niedawna literką A mogły poszczycić się jedynie dwie posiadłości: Château Cheval Blanc oraz Château Ausone.
Tworząc ranking tutejszych winnic chciano uniknąć problemów, jakie stwarza do dziś post-napoleońska klasyfikacja w Médoc. Postanowiono więc, że lista będzie odnawiana co dziesięć lat, poczynając od 1955 roku. Sporadyczne zmiany – jakie nanoszono w kolejnych dekadach – niewiele zmieniały na winiarskiej mapie regionu aż do roku 2006, kiedy to dokonując rewizji wśród posiadłości kilka winiarni zostało przeniesionych do niższych klas. Wywołało to wielkie oburzenie – szczególnie wśród tych zdegradowanych. Sprawa znalazła się w sądzie który orzekł, że nie wolno deklasować winnic – można jedynie przenosić je do wyższych poziomów. Aktualną, uwzględniającą wyrok sądu klasyfikację podano w 2012 roku. Do dwóch châteaux najwyższej kategorii Premier Grand Cru Classé A – dołączyły dwie kolejne posiadłości: Angélus oraz Pavie.
Przewaga merlota, a także specyficzne terroir powoduje, że tutejsze wina każdemu wydadzą się delikatniejsze od tych z Médoc czy Graves. Delikatniejsze nie znaczy słabsze – wręcz przeciwnie – mniejsza ilość garbników uwypukla tylko niebywałą ekstraktywnośćokreślenie degustacyjne.Ocena ekstraktywności, czyli esenc... (...) i pełnię tutejszych win. Win, które z przyjemnością może pić każdy – doświadczony winoman, który wypił już niejedną beczkę wina, ale także zwyczajny turysta, który przysiądzie na chwilę w jednej z restauracji, w cieniu strzelistej wieży gotyckiego kościoła.