Czy grozi nam zawał?

Autor artykułu pracuje jako kardiolog w Klinice Chorób Wieńcowych Uniwersytetu Jagiellońskiego w szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie.

Regularne, umiarkowane spożycie alkoholu może korzystnie oddziaływać na układ sercowo-naczyniowy. Najważniejsze w powyższym zdaniu jest owo „umiarkowane”, bo próg leczniczości wina może być płynny.

Warto pamiętać, że za ilość „umiarkowaną” uważamy od jednej do dwóch jednostek alkoholu na dobę u kobiet i od jednej do trzech jednostek na dobę u mężczyzn (1 jednostka alkoholu to 125–150 ml wina, 250 ml piwa lub 25–30 ml wódki). Jest to przyjęty konsensus, ale rozbieżności w badaniach są dosyć duże. Według jednych

obserwacji optymalne korzyści dla układu krążenia ma nie więcej niż jedna jednostka alkoholu dziennie spożywana regularnie. Według innych badań, w których przez 12 lat obserwowano w USA prawie 40 tysięcy mężczyzn, pracowników służby zdrowia, stwierdzono najmniejszą liczbę zawałów serca u mężczyzn spożywających powyżej 50 gramów alkoholu na dobę.

Między Stanami a Kopenhagą

Należy się jednak liczyć z tym, że przy długotrwałym spożywaniu takich ilości alkoholu jego działania niepożądane przytłaczają korzystny wpływ na zawały serca. Na pewno konieczne są dalsze badania nad optymalną i bezpieczną dawką spożywanego regularnie alkoholu. Warto też podkreślić, że typ konsumpcji alkoholu polegający na sporadycznym spożywaniu jego większych ilości w krótkim czasie (tzw. binge drinking) jest całkowicie pozbawiony korzystnego działania i niesie niekorzystne skutki zdrowotne.Innym ważnym pytaniem, na które obiecałem Państwu odpowiedzieć, jest to, czy winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) ma szczególny wpływ ochronny na układ sercowo-naczyniowy. Mimo wielu kontrowersji znaczna część obserwacji porównujących efekty spożycia wina do skutków konsumpcji piwa, wódki i innych mocniejszych alkoholi wykazuje przewagę tego pierwszego. W jednym z badań, w którym obserwacją objęto prawie 25 tysięcy mieszkańców Kopenhagi, stwierdzono, że wśród osób spożywających wino zanotowano mniejszą śmiertelność z powodu choroby wieńcowej i nowotworów niż wśród ludzi preferujących inne trunki. Argumentem rozstrzygającym wątpliwości byłoby precyzyjne wykazanie, które substancje zawarte w winie mogłyby odpowiadać za jego szczególnie korzystne właściwości.

„Dobry” i „zły”

W winie – poza alkoholem – znajduje się około 500 substancji chemicznych. Niektóre z nich mogą korzystnie oddziaływać na organizm człowieka. Szczególną uwagę zwraca się na polifenole. Znajdują się one w składnikach stałych, takich jak skórka czy pestki winogron, i są odpowiedzialne za kolor, cierpkość oraz gorycz wina. Mają również szczególne właściwości przeciwutleniające. Stan zdrowia człowieka wymaga równowagi między występującymi w organizmie substancjami utleniającymi a przeciwutleniaczami. W przypadku zakłócenia tej równowagi i wyzwalania się nadmiaru wolnych rodników tlenowych może dochodzić do powstawania chorób układu krążenia, cukrzycy, chorób stawów i stanów zapalnych. Polifenole znajdują się również w wielu owocach, warzywach i produktach roślinnych, ale są z nich znacznie gorzej przyswajalne. Alkohol zawarty w winie jest ich dobrym rozpuszczalnikiem, a całość tworzy powstały w wyniku fermentacji unikatowy fitokompleks.Polifenole występujące w winie dzielą się na nieflawonoidy i flawonoidy. Do ważnych nieflawonoidów należą stilbeny (rezweratrol) oraz pochodne kwasu hydroksycynamonowego (np. kwas kawowy). Flawonoidy to głównie flawonole (kwarcetyna i myrcetyna), flawanole, flawan-3-ole (katechina, epikatechina) oraz antocyjaniny. Flawonole i antocyjaniny znajdują się przede wszystkim w skórkach, a flawan-3-ole w szypułkach i pestkach winogron. Zawartość polifenoli zależy od wielu czynników, takich jak odmiana winogron, terroir, warunki pogodowe, rodzaj drożdży używanych do fermentacji, proces winifikacji i maceracji. Ponieważ winifikacjatermin używany na określenie wszystkich etapów produkcji ... (...) czerwonego wina odbywa się w ścisłym kontakcie ze skórkami i pestkami winogron, to zawartość w nim polifenoli jest wielokrotnie wyższa niż w winie białym. Jak już wspomniano, polifenole wina mają właściwości przeciwutleniające i ich bardzo ważną cechą jest zapobieganie przekształcaniu się potencjalnie „złego” cholesterolu: LDL (low-density-lipoprotein) w bardzo toksyczny, utlenowany LDL. To on jest główną przyczyną miażdżycy. Korzystne działanie na „zły” cholesterol LDL substancji zawartych w winie może wspierać inne działanie samego alkoholu, polegające na podnoszeniu poziomu „dobrego” cholesterolu HDL (high-density-lipoprotein). Należy jednak zaznaczyć, że większe ilości alkoholu niwelują te korzyści przez podnoszenie poziomu „złych” trójglicerydów.

Na razie u myszek

Innym związkiem występującym w winie, budzącym coraz większe zainteresowanie, jest rezweratrol. W diecie człowieka występuje on tylko w czerwonym winie i przyswajany jest podczas jego konsumpcji. W przypadku spożycia np. wina bezalkoholowego nie wchłania się z przewodu pokarmowego. Najbogatsze w rezweratrol są australijskie pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...) i niektóre wina brazylijskie. Nawet w niskich dawkach chroni on serce przed skutkami niedotlenienia, ogranicza rozmiar potencjalnego zawału serca oraz przedłuża życie jego komórek dzięki aktywacji enzymów długowieczności – sirtuin. Rezweratrol stwarza w organizmie człowieka stan przypominający efekt korzystnego ograniczenia kalorii w pożywieniu. Został obwołany antyoksydantem długowieczności, ale pamiętajmy, że na razie u myszy. Od badań eksperymentalnych do praktycznego zastosowania w medycynie droga niestety jest daleka. Wszystkie wspomniane substancje o czasem trudnych do wymówienia nazwach mogą być odpowiedzialne za wyjątkowe własności wina w zakresie prewencji chorób układu sercowo-naczyniowego. Jednak są to dane pochodzące częściowo z badań eksperymentalnych i wymagają dalszego potwierdzenia u człowieka.

Czy można pić wino po zawale serca?

Poglądy na ten temat zmieniały się w ciągu ostatnich lat. Jeszcze do niedawna odradzaliśmy chorym po zawale serca spożycie alkoholu. Większą uwagę zwrócono na rolę spożycia alkoholu po zawale serca, szczególnie wina, po publikacji słynnych badań Lyon Heart Study. Obserwowano w nich, że dieta śródziemnomorska zastosowana u kilkuset mężczyzn po zawale serca w ciągu kilku lat zmniejszyła ryzyko ponownego zawału o ponad połowę. Elementem tej diety było również wino, spożywane regularnie, w ilościach umiarkowanych przez część uczestników badania. Poważne powikłania choroby wieńcowej były rzadsze o prawie 60 proc. u mężczyzn, którzy spożywali średnio dwie jednostki alkoholu na dobę, w porównaniu do abstynentów. Podobne obserwacje dotyczące spożycia wina u ponad tysiąca chorych po zawale serca poczyniono niezależnie w dwóch innych badaniach: w okolicach Porto w Portugalii oraz w Katalonii.

Autor artykułu pracuje jako kardiolog w Klinice Chorób Wieńcowych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie. Piśmiennictwo dostępne u autora – ggajos@szpitaljp2.krakow.pl