Północ z lekko białym zabarwieniem

Północna część Hiszpanii, gdzie znajdziemy wszystkie bodegi związane z marką Ramón Bilbao, to serce winnego organizmu tego kraju. I nie tylko dlatego, że klimat tu nieco łagodniejszy. Również z uwagi na ugruntowane tradycje, a także dlatego, iż konsumpcja jest tu wyższa, a była kiedyś potężnie większa.

Lokalni pili pewnie tyle, co reszta Iberii, ale od zarania chrześcijaństwa obszary te były najeżdżane przez tłumy turystów, a dokładniej – pątników. Szlak do Santiago de Compostela jest ludny przez cały rok i przy jego fortunie wyrosły najważniejsze rejony winiarskie północy. Może z wyjątkiem Ribery del Duero, która wyrosła dopiero ostatnio. I z innych powodów.
W przeciwieństwie do Włoch, gdzie obszarów typowo białowinonośnych jest jak na lekarstwo (to w zasadzie obszary pohabsburskie – Południowy Tyrol i Friuli, trochę Lombardii i Piemontu), Hiszpania ma swoje wielkie białe atuty. Z Katalonii i Galicji płynie w świat rzeka wyśmienitych białych win. Białe wina spotkać można i w środkowej części kraju, gdzie króluje airén – odmiana używana kiedyś na winiaki, a dziś masowo butelkowana. Ale także – jeśli się uprzeć – to i na samym południu, w Andaluzji – w końcu sherry jest winem białym! Jednak między dwoma biegunami Katalonii (Penedès) i Galicji (Rías Baixas), jest jeszcze cały wielki środek – Kastylia-León i nieco Nawarry.

Biała Ribera, czyli Rueda
Fot. ArchiwumRueda to najbardziej biały z białych obszarów winiarskiej Europy – okręg, który do niedawna nie znał w ogóle win czerwonych. Te pojawiły się późno, zrazu jako wina stołowe, potem regionalne, nareszcie jakościowe. I to doprawdy ostatnimi laty, w dodatku w aureoli skandalu, który nie wiadomo, jak się skończy. Większość winiarzy uznaje czerwone (i to akurat słuszne postawienie sprawy) za nietradycyjne produkty „regionalne”, mniejszość się z nimi zupełnie zgadza, ale chce mieć też i czerwone (z tempranillo) w ofercie, li tylko dla jej ubogacenia i bycia bardziej atrakcyjnym dla rynku (są więc tu także szczątkowo wina różowe i musujące).
Ta ruedańska tradycja jest w dodatku dziwna – nikt nigdy mi nie wytłumaczył, dlaczego wśród czerwonych połaci Kastylii-Leónu oraz Riojy nagle znalazła się całkowicie biała plamka. Nie da się tego wyjaśnić niczym – ani tradycją, ani klimatem, ani warunkami geologicznymi – wokół jest dokładnie podobnie! Wygląda to tak, jakby któregoś odległego dnia winiarze się umówili, że na złość sąsiadom będą robić wina wyłącznie białe. Na złość sąsiadom – na pożytek nam!
Głównymi odmianami są tu verdejo– (verdejo blanco) hiszpańska odmiana białych winogron u... oraz viura, palomino fino i sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...). Winiarze z Ruedy zasługują na szczególny szacunek – przez lata eksperymentując z odmianami i metodami uprawy, nie używając niemal środków chemicznych, uzyskali doskonałe wyniki, a okręg należy dziś do najnowocześniejszych i najbogatszych w całej Hiszpanii. Większy dodatek odmiany viura lub sauvignon blanc podnosi kwasowość wina, co wpływa bardzo korzystnie na jego jakość. Wina mogą być kupażami lub tworami odmianowymi. Jeszcze dekadę, dwie temu wydawało się, że – tak jak w innych miejscach – czas lokalnych szczepów, takich jak verdejo i viura, jest policzony, tymczasem teraz trzeba się raczej bać, by międzynarodowe odmiany, a zwłaszcza sauvignon blanc, utrzymać przy życiu!

Zielone albariñoiberyjska odmiana białych winogron uprawiana głównie w p... (...)
Podobne „problemy” ma rozciągająca się na północno-zachodnich krańcach Hiszpanii Galicja. To największy winiarski konkurent Ruedy w bitwie o pierwsze miejsce na pudle wśród win białych. W dodatku wielu – mimo drastycznych różnic klimatycznych – znajdzie sporo podobieństw w winach z obu apelacji. Są aromatyczne, wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d... i wybornie kwasowe. Galicja ma tę przewagę, iż rybami i owocami morza stoi, więc o takie wina aż się prosi. A także i tę, iż to tu pątnicy z całego kontynentu znajdują odpoczynek i ukojenie duchowe – tu jest cel ich pielgrzymek, bazylika św. Jakuba w Santiago de Compostela.
Galicja jest najbardziej wilgotnym obszarem uprawy winorośli na świecie, w przeciwieństwie do Ruedy, która zaliczana jest do grupy bardziej suchych. Tylko niewiele odmian jest w stanie znieść tak deszczowe i tropikalne warunki, dlatego zdecydowaną większość win wytwarza się tu z odmiany albariño, bardzo gruboskórnej i odpornej na pleśń i inne choroby. Na terenach nieco suchszych towarzyszą jej także loureira, caiño blanca, torrontésargentyńska odm. białych winogron, uważana, obok malbeka,... (...), treixadura i godello. Niewielką ilość, przeważnie lekkich win czerwonych produkuje się ze szczepu mencía.
Z pięciu apelacji galisyjskich najbardziej prestiżową i największą jest Rías Baixas. Panuje tu klimat typowo morski, łagodny i bardzo wilgotny (1300 mm opadów rocznie), zaś nasłonecznienie sięga aż dwóch tysięcy godzin rocznie. Gleby są tu aluwialne, miejscami granitowe. Powierzchnia winnic nie jest duża – zaledwie 4 tys. hektarów, z których wytwarza się blisko 300 tys. hektolitrów wina. WinoroślVitis vinifera.. prowadzi się tu tradycyjnie na pergolach, co umożliwia dobre wentylowanie gron na wilgotnym i często mglistym terenie. Przez długi czas uważano tu, podobnie jak w całej Hiszpanii, że albariño nadaje się do wyrobu wyłącznie młodych win białych, o zdecydowanym aromatycznym, owocowym charakterze z dominującymi nutami brzoskwiniowymi, nieco przypominającymi rodańskie viognier. Dziś zdecydowanie odchodzi się od tego poglądu – spora część win z tej odmiany leżakuje długo w butelkach i fermentuje lub dojrzewa w beczkach.

Wielobarwna RiojaLa Rioja – Hiszpania – reg. winiarski w pn.-środ. Hiszp...
Zanim czegokolwiek dowiemy się o hiszpańskich winach, zapewne wcześniej poznamy nazwę „Rioja”. To tak jak wówczas, kiedy wspomnimy o winach francuskich: zawsze ktoś biegły i szybki dopowie: Bordeaux i Burgundia. Choć porównywanie tych trzech regionów nie ma oczywiście sensu, Riojahiszp. czer. DOCa z regionu Rioja, prod. z wszystkich czerw.... (...) na wieki pozostanie hiszpańską wizytówką, choć lepsze wina można i w innych rejonach półwyspu znaleźć. Jest Rioja na wskroś czerwona – i historycznie, i współcześnie, z wielkimi tradycjami wspomagania winem pątników do Santiago – tego miejsca od wieków nie dało się ominąć z uwagi na jedyny w okolicy most na rzece Ebro, w dodatku bardzo trwały, bo kamienny – słynny Puente de Piedra w Logroño.
Fot. ArchiwumJednak to nie pątnicy ukształtowali współczesny charakter tutejszych win, ale wydarzenia, które tu miały miejsce po klęsce filoksery. Pielgrzymi pili duże ilości prostych, codziennych win, co zapewniało regionowi ekonomiczną stabilność, ale w czasach po filokserze wszystko legło w gruzach. Wtedy znaczniejsi winiarze zaczęli czerpać z wzorów francuskich (Bordeaux), albowiem wielu bordoskich winiarzy uciekając z własnego, zrujnowanego regionu osiedliło się właśnie tu. Także wielu riojańczyków ukończyło francuskie szkoły. To wtedy, gdy Rioja pod koniec XIX wieku zaczynała od zera, pojawiły się nowe technologie uprawy i winifikacji, po raz pierwszy w zasadzie pojawiły się beczki i butelkityp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr..., z czasem wprowadzono dość sztywne zasady klasyfikacji wiekowej win. Region nie czekał już biernie na pątników – rioja ruszyła na podbój kraju, a potem i świata. Pojawiła się sława, ugruntowały swoją pozycję słynne do dziś domy winiarskie. To dzięki temu regionowi swą międzynarodową estymę zyskało tempranillo, główna tutejsza odmiana.
Dla wielu to oczywiste, że Rioja jest czerwona, zaś wina białe i różowe to ledwie produkty uboczne, nie warte większej uwagi, ciekawostka, niemal nieistotny niuans. Wielki błąd – te wyroby to dziś blisko jedna czwarta win opuszczających region. Jakkolwiek wina różowe można uznać faktycznie za uzupełnienie lokalnej oferty (choć według mnie to bardzo krzywdząca opinia – jeszcze pół wieku temu riojy były niemal w całości klaretami!), to wina białe są bardzo wysoko klasyfikowane. A są i tacy, którzy w ogóle nie interesują się lokalnymi winami czerwonymi i z niecierpliwością czekają na kolejny biały rocznik. Fakt – ich charakter zmienia się niemal na naszych oczach, bo konsumenci chcą win lżejszych, dobrze kwasowych i bezbeczkowych. Niemniej warto czasem sięgnąć także głębiej, po dobrze wystarzoną, dojrzałą, rocznikową białą rioję – raczej się nie zawiedziemy.

Różowa Nawarra
Kiedyś Nawarra była polityczną potęgą, także winiarską. Dziś jest niewielką prowincją autonomiczną, również winiarską, ale apetyty ma wielkie. Wciśniętą pomiędzy Aragonię, Kraj Basków i Rioję znamy ją głównie z tego, iż część jej ziem winiarsko przynależy do tej ostatniej.
Z uwagi na klimat z wpływami Atlantyku (Zatoka Biskajska), Morza Śródziemnego (od Katalonii) i Pirenejów, wina są tu bardzo zróżnicowane, z reguły porządne. Ale ma tu także siedziby kilka znamienitych wytwórni, znanych miłośnikom win na całym świecie. Winnice leżą zwykle na łagodnych stokach pirenejskiego pogórza. Uprawia się tu odmiany znane w sąsiednich regionach, robiąc z nich wina odmianowe lub kupażowane. Są to białe: garnacha blanca, viura, malvasía, moscatel de grano menudo i palomino, oraz czerwone: garnacha tinta, graciano, mazuelo i tempranillo.
Również Nawarra czerpie obficie z faktu znajdowania się na szlaku pątniczym do Santiago de Compostela, dlatego większość tutejszych win od średniowiecza miała zapewniony zbyt. Dziś słynie z najlepszych w Hiszpanii win różowych, choć ilość czerwonych (zwłaszcza na bazie tempranillo) gwałtownie rośnie.
Co ciekawe – Nawarra należy do najstarszych regionów winiarskich świata – ostatnio odkryto tu stanowiska dzikiej winorośli z gatunku Vitis silvestris, z której wykształciła się później Vitis vinifera(łac.) winorośl winorodna; nazwa botaniczna: Vitis vinifer... (...).

Ribera del Duero – czerwona bomba
Tutaj win białych raczej szukać nie warto – strata czasu. Różowe to też rzadkość, choć są. Ribera del Duero to czerwona wizytówka Hiszpanii, oparta niemal w stu procentach na tempranillo, zażarcie konkurująca z nieodległą Rioją. Jeśli jednak ta ostatnia ma historię i bagaż tradycji, Ribera to całkowita nowość, wizytówka, która od razu zaczęła z wysokiego „C” w nieznanym wówczas w Iberii nowoświatowym i nieco supertoskańskim stylu. Bez żadnych obciążeń, z jasno wytyczonym celem podboju świata.
Wymyślona przez kilku starszych panów pod przywództwem Alejandra Fernándeza Pesquery zaistniała nagle na początku lat 80. ub. wieku, kiedy opisał ją Robert Parker Jr., uznając od razu tutejsze wina za najlepsze w całej Hiszpanii. W regionie Rioja zawrzało, zawrzało i w innych regionach – Ribera w pewnej chwili pociągnęła za sobą całe czerwone winiarstwo Hiszpanii, wprowadzając je, czy też przywracając je, światowemu winiarstwu najwyższej klasy.
Ribera to dziś bodaj najbogatszy, choć nie największy region winiarski Hiszpanii. Już pierwsze sukcesy przyciągnęły rzeszę inwestorów do tej pory niezwiązanych z branżą winiarską. Powstawały kolejne, niekiedy kosmiczne w kształcie bodegi, ściągali najlepsi winemakerzy, nie tylko z Hiszpanii. Budowały tu swoje wytwórnie także domy z Riojy, a szlak był często podobny: z Riojy do Ribery, a z Ribery do Ruedy – po wina białe. Często jeszcze zahaczano o kieszonkowe Toro na zachodzie Kastylii, a potem o malutkie Bierzo. Szlak godny uwagi i przemierzenia dla wszystkich, którzy interesują się winami hiszpańskimi. No i oczywiście winami w ogóle.