Winnica Wieliczka

Za projektem stoją Agnieszka Wyrobek Rousseau i Piotr Jaskóła. Nazwa zobowiązuje – by spróbować ich win, należało zjechać górniczą windę pod ziemię.


Jedna z reprezentacyjnych sal kopalni soli w Wieliczce zgromadziła całkiem pokaźne grono dziennikarzy, blogerów i znawców win ciekawych co też nowego zaprezentuje nam duet jednych z bardziej znanych ludzi wina w Polsce.

Agnieszki Wyrobek Rousseau nikomu chyba przedstawiać nie trzeba – enolog z dyplomem prestiżowego Uniwersytetu w Montpellier i dwudziestoletnim doświadczeniem zdobytym w winnicach całego świata – współtworzyła sukces kilku polskich winnic.

Piotr Jaskóła znany był dotąd m.in. z ciekawego, śląskiego projektu (winnica i gospodarstwo rolne w środku aglomeracji śląskiej!) oraz działalności na rzecz dostosowania prawa winiarskiego do realiów naszego kraju.

Góra życia

Działkę w podkrakowskich, czy raczej podwielickich Pawlikowicach wypatrzył Piotr. Góra życia – tak pomyślał na widok łagodnego pagórka (ok. 400 m n.p.m) z południową wystawą. Dojrzał w nim potencjał na biodynamiczną uprawę. Leśnik z wykształcenia postanowił zrezygnować z oprysków i nawożenia – Lasu nikt nie nawozi – powiedział podczas premierowej degustacji w kopalni w Wieliczce – a rośnie. Pod czujnym okiem Agnieszki i Piotra w winnicy Wieliczka zasadzono od 2013 roku ok. 20 tys. krzewów – Nie chcemy mówić o areale – odpowiadali na pytanie o wielkość winnicy – na razie jedynie 8 tys. krzewów rośnie w docelowych odstępach. Resztę nasadzeń testujemy i będziemy dosadzać z czasem. Ostrożność twórców winnicy jest zrozumiała – to pierwszy projekt winiarski w Polsce oparty w całości o vitis viniferę!

Na 15 hektarowej działce, prócz winorośli, właściciele pielęgnują także stary sad, uprawiają  gatunki nieco zapomnianych roślin, takich jak len czy gorczyca. Różnorodność gatunków, właściwy ich dobór to klucz uprawy biodynamicznej – zdradza Agnieszka i dodaje – biodynamika to żadne „czary-mary”, to zwykła dbałość o równowagę w przyrodzie.

Rocznik 2015

Degustację rozpoczął cydr, ale nie on był główną gwiazdą. Nie był nią nawet redaktor Gogoliński w górniczym wcieleniu (zobacz foto u dołu!) – na stołach pojawiły się bowiem trzy wina z rocznika 2015 – dopiero co zabutelkowane chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...) i riesling z późnego zbioru. Mimo obaw, że wina mogą być jeszcze zbyt młode i nieustabilizowane, zawartość kieliszków mile zaskoczyła. Aromatyczne, obdarzone mocną strukturą chardonnay, prawdziwie owocowy merlot z pięknym nosem i słodki riesling z doskonałą kwasowością rozbudziły nadzieje, iż winnica pod Wieliczką otwiera nowy rozdział w polskim winiarstwie.

Digitalne zbiory

Nowością u nas jest bez wątpienia koncept, by wina w Winnicy Wieliczka mógł uprawiać … każdy.  Za odpowiednią opłatą można bowiem stać się na rok właścicielem sześciu (lub wielokrotności) krzewów i win z nich pochodzących. Można również brać udział w pracach w winnicy, w zbiorach czy butelkowaniu, a wino nazwać np. własnym nazwiskiem. Cały proces stawania się winiarzem przeprowadza się przy pomocy platformy e-winiarz a nawet, jeśli nie mieszka się w pobliżu, doglądać swoich krzewów przez internet. Kto zainteresowany niechaj zajrzy TU.

Justyna Korn-Suchocka