Najlepsze grona wzrastają tylko w magicznych miejscach

Mówią o sobie: „największa winiarnia wśród tych butikowych”. I choć ciężko dać temu wiarę, bo jak podają statystyki, są w pierwszej trzydziestce włoskich producentów  – to fenomen Farnese wart jest opisania.

Winiarnia butikowa to w naszym mniemaniu producent mały, „garażowy”, dbający o każdą powstającą butelkę wina jak o własne dziecko, a duża produkcja to przecież przedsięwzięcie, gdzie górę biorą czynniki ekonomiczne – ograniczanie kosztów, powtarzalność produkcji, dbanie o wyniki finansowe z większą troską niż o jakość wytwarzanego wina. Tajemnicą Farnese jest zarządzanie z mistrzowsko przemyślaną strategią związaną ze strukturą grupy i obranym celem, którym jest przygotowanie wina przyjaznego odbiorcy. Łatwo powiedzieć – trudniej zrobić.

Fot. ArchiwumFarnese jest tak naprawdę grupą winiarni starannie wybranych do projektu. Każda z nich reprezentuje jeden z regionów na południu Włoch, których jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie traktował poważnie. Któż bowiem zwracał uwagę na falanghinę, grillo czy aglianico uprawiane w Bazylikacie, Apulii czy na Sycylii. Dobrze pamiętam dziwne reakcje polskich klientów na szczep primitivo, gdy pierwszy raz wprowadziliśmy go do sprzedaży kilkanaście lat temu. Ludzie nie chcieli kupować prymitywnego wina…!

Boom na wina południowych Włoch dotarł do nas ledwie parę lat temu. A Grupo Farnese była jedną z pionierskich firm, które zadały sobie trud wprowadzenia ich na salony winiarskie. Ojcem przedsięwzięcia jest Valentino Sciotti, który – jak przystało na dobrego menadżera i stratega – zbudował w niezwykle przemyślany sposób zespół ludzi odpowiedzialnych za projekt. Przede wszystkim zaprosił do współpracy młodych, lokalnych enologów i oparł się na ich intuicji i „wyczuciu” ziemi. Chcąc mieć jednak pewność, że projekt się powiedzie, nie pozostawił ich samych z mnóstwem dylematów młodego winiarza i poprosił o współpracę konsultanta, Alberto Antoniniego, który obecnie jest wymieniany jako jeden z pięciu najlepszych enologów Włoch (projekty, w których bierze udział, rozsiane są po całym świecie). Alberto stał się nadzorcą i drogowskazem dla młodego zespołu.

Zasadą jest bowiem w Farnese, by dać młodym szansę robić winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) według ich gustu i kontrolować czy nie popełniają błędów – doradzając, jakie wino może podobać się klientom. A trzeba przyznać, że sztukę identyfikacji potrzeb klientów i głównych nurtów smakowych na świecie zespół menadżerski Farnese posiadł w stopniu doskonałym. Nie dość dodać, że wśród siedemnastu samodzielnych enologów pracujących w grupie – odpowiedzialnych za poszczególne projekty – tylko jeden Filippo Baccalaro – posiada długoletni staż i jest swoistym spiritus movens tej sfery aktywności Farnese od strony technicznej. Zatem ekipa enologów to skromni młodzi adepci sztuki tworzenia wina, otwarci na nowinki ze świata technologii, na nowe pomysły. Mają za zadanie zapomnieć o zasadach i ograniczeniach winifikacji – skupić się w pierwszej kolejności na celu, którym jest zrobienie świetnego wina z każdej partii winogron znajdującej się w tankach. A Filippo wraz z wybranymi uczniami stara się pilnować każdego z procesów okołowinifikacyjnych – od dojrzałości winnic począwszy, na starannym dobraniu wypalenia beczek skończywszy.

Valentino wymyślił jeszcze jedną zasadę obowiązującą w Grupie, która niezwykle stymuluje zespół. Jest to „anteprima” Farnese. Czyli wielka degustacja win, a właściwie próbek beczkowych win młodych, o których opowiadają sami ich twórcy, stojąc przed publiką składającą się z dystrybutorów, ambasadorów i wszystkich pracowników Farnese. A warto wiedzieć, że Grupa sprzedaje wina w 71 krajach świata…

Jestem jednym z oceniających wina i obserwuję stres i emocje młodych enologów, gdy muszą uwypuklić cechy swojego wina, opowiedzieć o tym, co osobliwe w ich winnicy lub winiarni, zaprezentować siebie i wino z jak najlepszej strony. Cały rok pracują na ocenę, która nieubłaganie i bez taryfy ulgowej pojawi się w styczniu każdego roku. Ocenę, która w wewnętrznym rozrachunku firmy postawi ich w określonym miejscu w rankingu.

„Dobre wino to synteza ziemi i człowieka” – mówi Valentino. Pewnie ma rację, choć z punktu widzenia biznesowego do sukcesu Farnese i olbrzymiej popularności ich win przyczynia się cały zaproponowany przez niego model kierowania firmą i zespołem. W tym także sztuka obserwacji trendów na rynku. Wina mocno owocowe, korpulentne, świeże, beczkowe, z delikatnym cukrem resztkowym, z nieagresywnymi taninami, po fermentacji malolaktycznej – to recepta na dobrą sprzedaż – to też ogólna charakterystyka win z Farnese…

Grupa Farnese w zeszłym roku odnotowała dwudziestosiedmioprocentowy wzrost sprzedaży. Częściowo jest to zapewne efekt akwizycji – bowiem do win południowowłoskich dokupiono winiarnię w sercu Toskanii, ale przede wszystkim wina te podobają się odbiorcom i są przez nich doceniane.

Dzisiaj wróciłem z „anteprima”, która odbywała się w Willi Medyceuszy, trzydzieści kilometrów od Florencji. Jest środek stycznia – a pogoda w Toskanii drażniła się ze mną wiosennym powiewem polskiego schyłku kwietnia. W tym czasie ogłoszono, że najlepszym winem czerwonym roku 2018 we Włoszech zostało Edizione Cinque Autochtoni, otrzymując 99 punktów w atlasie win włoskich Luki Maroniego…

Niech zatem wina z magicznych miejsc przemówią w imieniu ich twórców. Życzę przyjemnej degustacji.

Zestaw 6 włoskich win  Farnese Vini
Primo Rosso IGT Puglia,
Lava Beneventano Aglianico,
Lama di Pietra Nero di Troia,
Bacaro Syrah,
Luma Nero d’Avola,
Il Teo Primitivo Di Manduria.