Będą siatki!

ziarna gradu
Groszki, gołębie jajka, a nawet piłki golfowe – takie określenia wpisują francuscy winiarze do raportów | fot. maraisea / Pixabay

Groszki, gołębie jajka, a nawet piłki golfowe – takie określenia wpisują francuscy winiarze do raportów o stratach, opisując wielkość ziaren gradu, który dotyka ich winnic. Starty są ogromne, a bywają i takie przypadki, że producent od kilku lat niemal w ogóle nie zbiera owoców.

Z tego powodu władze winiarskie zgodziły się, by winiarze mogli okrywać winogrady plastikowymi siatkami. To bardzo kosztowne, bowiem użycie siatek na powierzchni jednego hektara to koszt od 15 do 30 tysięcy euro. Jednak straty – zwłaszcza w uznanych rejonach – mogą być znacznie wyższe. Część winiarzy już zadeklarowała użycie siatekw części winogradów, jedynie w stopniu, który zapewni im przetrwanie do kolejnych zbiorów.

Najdziwniejsza w całej sprawie jest postawa owych władz, czyli INAO (Institut national de l’origine et de la qualité), który zwyczajowo na nic postulowanego przez winiarzy nigdy się nie zgadzał. A już na pewno nie na rozwiązania tak rewolucyjne. Znanych jest wiele bojów, jakie stoczyli najznamienitsi winiarze z tą instytucją. INAO nie godził się na plandeki chroniące przed zbyt intensywnymi opadami, na siatki zabezpieczające przed ptakami, budowanie rowów melioracyjnych czy nawadnianie winnic. Co bardzo dziwne – antygradowe siatki najmocniej ingerują przecież w winiarski pejzaż, który w wielu miejscach jest już wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Czyżby zatem zmiana podejścia?

Siatki będzie można stosować od przyszłego roku.

źródło: wine-searcher.com