Między Atlantykiem i Andami

tekst ukazał się w „CW” nr 93, czerwiec – lipiec 2018 | kup ten numer | prenumerata | e-wydanie

Quebrada de Las Flechas, Salta, Argentyna | fot. shutterstock / Amalia Zilio
Quebrada de Las Flechas, Salta, Argentyna | fot. shutterstock / Amalia Zilio

Potencjał winiarski Argentyny wydaje się nieskończony. Szczególnie że obszary winiarskie tego kraju naszpikowane są światowej klasy specjalistami jak cwibak rodzynkami. Kraj już jest zdolny do wyrobu wybitnej jakości win ze średniej półki, jak i takich kupowanych na zapisy lub trafiających prosto z winiarni na najdroższe światowe aukcje.

Argentyna | mapa © Czas Wina | podgląd większej wersji
Argentyna to ogromny kraj, zajmujący większość południowego obszaru Ameryki Południowej i drugie co do wielkości państwo na całym kontynencie. To niezmierzone przestrzenie, rozmaitość gleb i mikroklimatów. Od zimnej Patagonii, gdzie produkcją zajmuje się zaledwie kilku wytwórców, poprzez gigantyczną Mendozę – argentyńskie Bordeaux, skąd pochodzi większość produkcji, po jedno z najbardziej urokliwych winiarskich miejsc na świecie – Saltę, leżącą u zbiegu granic z Boliwią i Chile.

Argentyńska kultura – w przeciwieństwie do państw ościennych – nie jest całkowicie zdominowana przez wpływy hiszpańskie. Osiedlało się tu bardzo wielu Włochów, Niemców i Francuzów, jest też spora Polonia. Pierwsze, co robili imigranci z Hiszpanii, Włoch czy Francji, to zakładanie winnic – by poczuć się w nowym miejscu jak w domu.

Dziś Argentyna jest największym producentem wina w Ameryce Południowej i jednym z największych na świecie – na kontynencie jedynie sąsiadujące z nią przez Andy Chile to odwieczny rywal (któremu w ubiegłym roku udało się nawet na moment przeskoczyć Argentynę). Wszystkie obszary winiarskie są tu bardzo suche i położone na zachodzie kraju, u podnóża Andów. Są suche niezależnie od temperatur – na południu w Patagonii bardzo niskich, na północy, np. w San Juan – ekstremalnie wysokich. Choć pozornie warunki nie sprzyjają tu winogrodnictwu, brak opadów jest rekompensowany wielką ilością krystalicznych wód spływających z Andów, co bardzo obniża koszty produkcji związane z bardzo drogim nawadnianiem kropelkowym. To ostatnie stosuje się tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Nawadnianie spływowe to najbardziej romantyczny ze sposobów dostarczania wody winogradom. Choć deszczówki może brakować po każdej stronie Andów, gruntówka z lodowców płynie za darmo niemal przez cały rok. Jej zagospodarowanie już Inkowie doprowadzili do perfekcji. We wszystkich regionach działają miliony kanalików, zaporek oraz malutkich spiętrzeń i dokładnie odliczoną ilość wody można doprowadzić w dowolne miejsce: pod górę, w dół, w prawo i w lewo. Samo miasto Mendoza jest zaopatrywana w wodę podziemnymi tunelami.

Siedlisko ekstremalne — zestaw win z Argentyny

Co ważne – surowe, suche warunki wodne oraz często wietrzna pogoda sprawiają, że krzewy nie są narażone na większość chorób, nie jest więc konieczne stosowanie dużej ilość środków ochrony roślin, a przez to wina są bardziej ekologiczne niż w innych częściach świata. Obniża to także koszty ich wyrobu, podobnie jak ciągle tania siła robocza w Argentynie, z czym np. zaczyna się borykać Chile, gdzie te nakłady są znacznie wyższe. Winnice są z reguły położone z dala od ośrodków miejskich i nie są narażone na zanieczyszczenia z ich strony. Warto także zdać sobie sprawę z faktu, że choć Argentyna posiada podobną liczbę ludności co Polska, to jest od niej dwunastokrotnie większa obszarowo.

Gdy odkryto te fakty, Argentyna, a zwłaszcza Mendoza, stały się obiektem wielkich międzynarodowych inwestycji, zarówno pojedynczych osób, jak i wielkich międzynarodowych koncernów. Nie wiadomo, czy argentyńskie winiarstwo osiągnęłoby dzisiejszy poziom, gdyby nie latający winemakerzy. Choć sama produkcja wina rozwijała się tu znacznie wcześniej, a najstarsze (istniejące do dziś) duże firmy były zakładane już w połowie XIX wieku, to dopiero napływ europejskich enologów spowodował, że kraj otworzył się na świat pod koniec ubiegłego stulecia. I od razu zgarnął rewelacyjne opinie oraz lwią część nowoświatowego rynku.

Argentyna w skrócie | © Czas Wina | podgląd większej wersji

Przez całe wieki, do lat 80. XX wieku, produkcja wina skierowana była niemal wyłącznie na rynek wewnętrzny, stąd były to głównie proste wina stołowe, bez żadnych aspiracji międzynarodowych. Jeszcze nie tak dawno mówiło się, że konsumpcją argentyńskiego wina zajmują się po połowie Argentyńczycy i Brytyjczycy, gdyż niemal cały ówczesny eksport lądował na niskich półkach angielskich sklepów, zaś miejscowi wypijali blisko 90 procent produkcji. Dziś nie ma kraju na świecie, gdzie wybór win znad La Platy nie byłby bardziej niż obfity.

WinoroślVitis vinifera.. uprawia się tu na powierzchni około 230 tysięcy hektarów, z czego większość przypada na Mendozę. Pozostałe uprawy skupiają się w regionach Patagonii (z okręgami Río Negro i Neuquén), San Juan, La Riojahiszp. czer. DOCa z regionu Rioja, prod. z wszystkich czerw.... (...), Catamarca i Salta.

Winnica w chmurach — zestaw win z Argentyny

W Argentynie nie istnieje precyzyjne klasyfikacyjne prawo winiarskie, a zasady podawania danych na etykietach luźno bazują na wzorcach amerykańskich. Dopiero od niedawna obserwuje się zwrot ku podawaniu bardziej dokładnych danych, ale dotyczy to głównie Mendozy. Sukces tego regionu i wielkie nagromadzenie winiarni sprawiło, że wiele z nich postanowiło się odróżnić od pozostałych, co było i jest naturalne, bo mimo pozornej spójności siedliskowej, wiele obszarów istotnie odróżnia się od pozostałych. Wszystkie nowe określenia możemy już spotkać na etykietach, choć niemal zawsze dla bezpieczeństwa w towarzystwie określenia „Mendoza”.

Ogromna większość win argentyńskich to wina odmianowe. Jeśli winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) pochodzi z konkretnego regionu, wówczas 80 procent owoców musi pochodzić z tego obszaru.

Podobnie jak Chile i Urugwaj, także Argentyna ma swoją „narodową” odmianę – jest nią malbecfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...), który tutaj udaje się wyśmienicie i niemal zupełnie nie przypomina swojego francuskiego pierwowzoru. Wśród białych odmian dominuje torrontésargentyńska odm. białych winogron, uważana, obok malbeka,... (...), który – co oczywiste – ma także przodków w Europie (muskat i listán prieto), ale dziś w Starym Świecie prawdopodobnie nie jest już uprawiany. Oprócz tego sadzi się tu również coraz więcej szczepów międzynarodowych, używanych także do kupaży z malbekiem.