Tu nie kupuje się ziemi, tu kupuje się wiatr

Moja ostatnia wizyta w RPA uświadomiła mi, że pośród rozmaitych ważkich tematów zajmujących tutejszych winiarzy niczym mantra powraca kwestia cool climate wines. Wszyscy chcą nagle robić wina zimnoklimatyczne – już nie tylko sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...) i chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), co odważniejsi sadzą pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...). I to z niezłym skutkiem.

Każde dziecko wie, że Afryka jest gorąca. Niektóre dzieci wiedzą, co prawda, że jej dolny czubek wychyla się wyraźnie w stronę Antarktydy, a zatem „da się tam żyć”, ale to jednak wciąż Afryka. Dzieci dziennikarzy winiarskich powinny być świadome, że winnice Południowej Afryki należą do strefy klimatu śródziemnomorskiego – gdzie tam zatem do cool climate?
Fot. Courtesy of Delaize Graff EstateTo ostatnie określenie stosujemy zwykle wobec regionów winiarskich nie tylko po prostu chłodnych (chłodne bywają obszary umiarkowanego klimatu kontynentalnego), ale najzwyczajniej zimnych, w których dojrzewanie winogron trwa zdecydowanie dłużej, a zagrożenie wiosennymi przymrozkami jest na porządku dziennym. Takich regionów w Afryce ze świecą szukać.
A jednak! Ponieważ termin cool climate wines nie został dotąd w żaden sposób zastrzeżony ani nawet jasno zdefiniowany, każdy kraj winiarski może go sobie dowolnie interpretować. Tak robią również winiarze w RPA – do zimnych rejonów zwykli zaliczać te, w których owoce zbiera się miesiąc później niż w regionach ciepłych, takich jak np. Paarl. Jakie to obszary?
Zwykle na pierwszym miejscu wymienia się Elgin i Elim. Do najchłodniejszych okręgów zalicza się również Walker Bay, Constantię oraz Darling. Jeśli spojrzymy na mapę, rzecz staje się zupełnie jasna. Najchłodniejsze obszary winiarskie Afryki leżą w bezpośredniej bliskości oceanu.

Cape Doctor
A dokładnie: dwóch oceanów. To zupełnie wyjątkowe położenie Kraju Przylądkowego powoduje, że tutejsze warunki klimatyczne oceniać trzeba nie tylko przez pryzmat szerokości geograficznej czy nawet wysokości nad poziomem morza, ale nade wszystko wpływu silnych prądów oceanicznych i zwykłej popołudniowej morskiej bryzy. „Nie ma na świecie kraju winiarskiego, w którym tyle by zależało od wiatrów” – grzmiał podczas wykładu na Cape Wine 2015 Bruce Jack, właściciel Flagstone Winery położonej w Overberg (Elim), gdzie najwyższa dzienna temperatura pojawia się… przed południem, a następnie, łagodzona wiatrem, w ciągu dwóch–trzech godzin potrafi spaść o 6–7ºC. Wiatr, rzecz jasna, nie tylko obniża temperaturę: zabezpiecza – z tego znany jest wiejący z południowego-wschodu Cape Doctor – winoroślVitis vinifera.. przed chorobami, a tam, gdzie wieje wyjątkowo silnie, wzmacnia także samą roślinę. „Winorośl zużywa mnóstwo energii, by piąć się w górę – opowiada Bruce – walczy z przygniatającym ją do ziemi wiatrem i koncentruje się na wytwarzaniu maleńkich jagód”. Które, jak wiadomo, zapewniają winu większą koncentrację aromatów. „Dziś mądrzy winogrodnicy sadzą winorośl nie tam, gdzie najlepsza gleba, ale tam, gdzie docierają wiatry”. „Tu nie kupuje się ziemi, tu kupuje się wiatr” – dodaje David Nieuwoudt z Cederberg Private Cellar.

Benguela i Agulhas
Fot. Ormonde Wine EstateAle to nie słynny Cape Doctor, wiejący głównie wiosną i latem, gra tu pierwsze skrzypce. O wiele poważniejsze znaczenie mają prądy oceaniczne przynoszące chłodne masy wody. Benguela obmywająca zachodnie wybrzeże Przylądka ma zaledwie 10–15ºC, co nierzadko utrudnia życie miłośnikom kąpieli morskiej, za to potrafi obniżyć temperaturę winogradów w Darling nawet o 7ºC. Nieco cieplejszy prąd obmywa Przylądek od strony wschodniej, w kierunku False Bay. To Agulhas – jego przeciętna ciepłota waha się między 15 a 25ºC, a to pozwala schłodzić winnice w Elim, Walker Bay, Elgin i Constantii o jakieś 4–5ºC. Zimne wody naniesione przez prądy oceaniczne dzięki wspomnianej popołudniowej bryzie znacznie zmniejszają średnią roczną temperaturę w nadmorskich regionach winiarskich RPA. Choć czasem trudno w to uwierzyć, wiatry znad oceanu, przedzierające się przez doliny wyżłobione w wysokich zboczach górskich, niosą ze sobą falę zimnego powietrza nawet do odległych o kilkanaście kilometrów stanowisk. Pamiętam moje zdumienie, kiedy spacerując po ogrodach wokół Constantia Glen, ładnych parę kilometrów od morza, miałem wrażenie, że stoję na plaży. Słona bryza znad Hout Bay była tak silna i sugestywna.

Góry i chmury
Fot. shutterstock.com / Cor MeenderinckSą miejsca, gdzie wiatry znad morza w jeszcze inny sposób pomagają winiarzom. W Elgin na przykład, regionie wciśniętym między wysokie pasma gór i wzgórz, wiatr przynosi często chmury, które zostają tym samym uwięzione między szczytami, a temperatura spada natychmiast o kilka stopni w dół. W Darling nader często pojawiają się mgły wchodzące na kilka kilometrów w głąb lądu, co o 5–6ºC zmniejsza temperaturę, powodując także gwałtowne jej spadki w nocy.
W chłodniejszych regionach Afryki nie bez znaczenia jest także topografia. Przylądek to nader górzysty obszar. Winnice o południowej (chłodniejszej) wystawie, które na dodatek zasłonięte są częściowo przez szczyty górskie, mogą się cieszyć zdumiewająco chłodnym mikroklimatem. Tak bywa z częścią winogradów w Constantii czy pod górami Helderberg, gdzie słońce zachodzi za górami o godzinę czy dwie wcześniej. Obok zatem z natury chłodnych – bo usytuowanych blisko oceanu – regionów winiarskich, spotykamy w Afryce Południowej niewielkie enklawy pozwalające na produkcję cool climate wines, choć często dotyczą one jednego tylko właściciela (np. Vergelegenpołudniowoafrykańska winiarnia, producent wina z okręgu ... (...), Post House czy Delheim w teoretycznie dość ciepłym Stellenboschmiasto w południowo-zachodniej części Kraju Przylądkoweg... (...)).
W zestawach przygotowanych z myślą o naszych Czytelnikach znalazły się tym razem wyłącznie wina z owych chłodniejszych rejonów winiarskich Przylądka. Z Darling (Ormonde), Elgin (Elgin Vintners) oraz najbardziej w stronę oceanu wysuniętego skrawka regionu Stellenbosch, jakim są okolice Helderberg (Posthouse). Sprawdźmy wspólnie, w jakim kierunku zmierza dziś winiarstwo afrykańskie.

Korzystałem m.in. z Sally Easton MW, South African Model of Cooler Climate (www.winewisdom.com).