W sercu zielonej Umbrii

 

Umbriaregion winiarski w środkowych Włoszech, leżący na wsch... (...) to jedyny włoski region pozbawiony dostępu do morza od czasu, kiedy to Etruskowie odepchnęli starożytny lud Umbrów w głąb lądu, aż pod Apeniny.

 

Od wczesnego średniowiecza do połowy XIX wieku region znajdował się pod panowaniem Watykanu, co nie najlepiej wpłynęło na jego rozwój ekonomiczny i społeczny. Wydał za to niezliczone zastępy świętych i mistyków, by wspomnieć tylko najsłynniejszych: Franciszka, Klarę, Anielę czy Walentego.

W samym sercu Umbrii owocuje szczep, o którego pochodzenie oraz historię wciąż spierają się naukowcy i enolodzy, a z którego ponadprzeciętnie bogatych w garbniki winogron do początku XX wieku wytwarzano jedynie słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego.. passito  Wino produkowane z podsuszonych owoców; nazwa poc.... Wina produkowane z sagrantinostara włoska odmiana czerwonych winogron, uprawiana główn... (...), bo tak nazywa się owa niezwykła odmiana, od niespełna trzydziestu lat walczą o wysokie miejsca w światowych rankingach.

Winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) spod znaku sokoła
Fot. Archiwum ScacciadavoliApelacjakontrolowana nazwa pochodzenia.. Sagrantino di Montefalco wzięła nazwę od miasteczka położonego na szczycie wzniesienia górującego nad rozległą doliną, wyrzeźbioną przez kilka niewielkich rzek – dopływów potężnego Tybru przecinającego Umbrię w drodze do Rzymu. Wokół Montefalco znajduje się winiarskie centrum tej części regionu, królestwo szczepu sagrantino. Jedni uważają go za autochtoniczny, inni za przywieziony przez franciszkanów z Azji Mniejszej.
Nie ma wątpliwości, że od średniowiecza uprawiano go na okolicznych wzgórzach, a jego nazwa związana jest z sakralnym przeznaczeniem wina. Dawniej produkowano z niego słodkie, aromatyczne passito, lubiane przez kolejnych papieży. W XX wieku rozpoczęto produkcję win wytrawnych, których zasięg ograniczał się jedynie do rynku lokalnego, aż do roku 1980, kiedy to sagrantino uzyskało DOC, a od roku 1993 DOCG.
Dość powszechna opinia głosi, że wprowadzenie apelacji oraz komercjalizacja produkcji pozbawiły sagrantino jego pierwotnych, wyjątkowych walorów. Niemniej właśnie od tego czasu w okolicach Montefalco i sąsiednich, starożytnych miast Foligno i Bevagna rozwijają się lokalne winnice i turystyka: sprawdźmy zatem, jakie atrakcje czekają na winnym szlaku apelacji Sagratino di Montefalco.

Winiarnie z widokami
W pierwszej kolejności napotkać musimy takie nazwiska jak Caprai (głównym sprawcą odrodzenia  sagratino był właśnie Arnoldo Caprai) czy Lungarottijedna z najbardziej znanych i wpływowych dziś włoskich ... (...). Obok nich swoje wina produkują nie mniej szacowni lokalni winiarze. Niezwykłą nazwą przyciąga winiarnia Scacciadiavoli założona w roku 1884, a prowadzona przez rodzinę Pambuffetti. Nazwa winiarni pochodzi od miejscowego egzorcysty, który w swojej walce z ciemnymi mocami stosował z powodzeniem wino… Winiarnia nadal mieści się w XIX-wiecznych zabudowaniach i zaprasza na degustacje win oraz lokalnych specjałów.
Fot. Justyna Korn-SuchockaDebiutantem w tym towarzystwie jest Cantina Perticaia powstała na początku obecnego stulecia. Zagubiona wśród oliwnych gajów i winnic, prócz niezłych win ma również do zaproponowania – całkiem za darmo – piękny widok na szczyty Apeninów.
Panoramę ze starożytnym cmentarzem w roli głównej możemy także podziwiać z tarasów winiarni Colle Ciocco, której właściciele oferują również własną oliwę i grappę do degustacji. To tylko kilka miejsc, w których króluje sagrantino, a które warto odwiedzić, by spróbować intensywnego, tanicznego sagratino di montefalco, rześkiego rosso di montefalco lub słodkiego, aksamitnego passito.
Samo Montefalco, oprócz zapierających dech w piersiach widoków, jakie rozciągają  się spod murów obronnych, imponuje liczbą enotek oraz plątaniną urokliwych, średniowiecznych uliczek. Warto, mijając jedną z pięciu bram miejskich, wspiąć się do centralnie położonego Plaza Del Comune po kawałek miejscowego pecorino z kieliszkiem wina i odpocząć w sennej atmosferze maleńkiego miasta na górze sokoła.

Sypiając z księciem
Niewielka Bevagna, położona kilkanaście kilometrów na północ od Montefalco, spadkobierczyni starożytnej Melanii, kryje miejsce niezwykłe. Można się w niej zakochać od pierwszego wejrzenia. L’Orto degli Angeli to kompleks historycznych budynków składający się z dwóch pałaców: Palazzo Alberti i Palazzo Andreozzi połączonych „wiszącym” ogrodem, położonym na dachach niższej kondygnacji zabudowań. Średniowieczne pałace powstały na gruzach rzymskich budowali, m.in. świątyni i teatru z czasów Cesarza Trajana. W najlepiej zachowanych, dolnych fragmentach teatru, pod starożytnymi sklepieniami ulokowano restaurację Redibis. Serwuje ona dania przygotowane z lokalnych produktów, według przepisów Angeli Nieri Mongalli, babki obecnego właściciela Francesco Antoniniego dei Conti. Donna Maria Angeli pisała swoją książkę kucharską od 1900 roku przez kolejne trzy dekady, dokumentując w niej nie tylko historię codzienną rodziny, ale również Bevagnii i Umbrii.
Fot. L'Otro degli AngeliPrócz pielęgnowania kulinarnych tradycji rodziny, w której rękach L’Orto degli Angeli znajduje się od końca XVIII wieku, Francesco z arystokratycznym wdziękiem przyjmuje gości mieszczącego się tu hotelu, oprowadzając ich osobiście po zakamarkach posiadłości. Podążając za książęcym głosem, posuwamy się wąskimi korytarzami, ocierając się głowami o średniowieczne belki, potykamy się o XVIII wieczne dywany, mijamy kamienne inskrypcje z czasów rzymskich. Gdy w końcu wychodzimy na zalaną słońcem Via Dante Alighieri, Francesco, stojąc pod średniowiecznym portykiem, macha nam na pożegnanie niczym dobry znajomy.
Spacer po Bevagni to kolejna porcja przyjemności obcowania z przenikającymi się na każdym kroku dawnymi epokami. Piazza Filippo Silvestri z niesymetryczną fasadą kościoła Michała Archanioła z XII wieku, fontanną i starożytną kolumną pośrodku placu; kolejny na umbryjskim szlaku kościół św. Franciszka, który odwiedzał Bevagnię, by i tu dokonywać cudów; imponująca czarno-biała mozaika przedstawiająca morskie zwierzęta, zachowana na fragmentach posadzki łaźni z czasów rzymskich – to tylko kilka przykładów z bogatej listy pod hasłem: „zobaczyć koniecznie”.

Włócznią w tradycję
Oparte o zachodnią stronę Apeninów Foligno to największe miasto tej części Umbrii, również posiadające antyczną metrykę. Prócz niezliczonych ruin z okresu Cesarstwa i kilku średniowiecznych kościołów, uwagę przyciąga renesansowy Pałac Trinci, którego wnętrza zdobią doskonale zachowane freski i płaskorzeźby. Największą jednak atrakcją turystyczną Foligno są barokowe w oprawie zawody jeździeckie „La Giostra Della Quintana”, odbywające się dwa razy w roku, w czerwcu i we wrześniu, na specjalnie do tego przeznaczonym stadionie wielkości boiska futbolowego!  W zabawie tej z grubsza chodzi o to, by przy pomocy długiej włóczni zdobyć jak najwięcej krążków przypominających poczciwe ringo. Sprawę komplikuje prędkość, jaką osiągają zawodnicy pędzący konno po wytyczonych w „ósemkę” torach.
Fot. Justyna Korn-SuchockaZarówno drużyny jeźdźców reprezentujące poszczególne dzielnice miasta, jak i widzowie przebrani są w historyczne, bogato zdobione stroje. Najcenniejsze z nich są pieczołowicie przechowywane w muzeum wyścigu. Wkładają je zasłużeni dla miasta obywatele oraz najpiękniejsze obywatelki. Sam wyścig bowiem jest tylko pretekstem do wielkiej fety, w którą zaangażowani są wszyscy mieszkańcy Foligno.
Dla umbryjczyków wciąż ważne jest celebrowanie lokalnej wspólnoty: nie przypadkowo co roku organizuje się tu ponad 600 różnych festiwali i festynów – od wielkiego międzynarodowego Festiwalu Dwóch Światów, odbywającego się na przełomie czerwca i lipca w Spoleto, po zupełnie lokalne, wiejskie festyny.
W sam raz do świętowania na co dzień znajdziemy w Foligno wiele knajpek i restauracji specjalizujących się we włoskich i umbryjskich daniach. Z Osteri del Teatro ukrytej w XVI-wiecznym zaułku, pamięta się nie tylko doskonałe jedzenie, ale i wina dobierane do potraw przez sympatycznego właściciela: od świeżych rosso di montefalco po posągowe sagrantino, które przypomina nam, że tutaj król jest tylko jeden.

Nie samym winem Umbria żyje
W kuchni umbryjskiej dominują wątki znane z toskańskiej klasyki: lokalne warzywa, dzikie zioła, dziczyzna, świeża oliwa. Mało kto wie, że to właśnie w Umbrii, w okolicach miasteczka Norcia, odwiedzanego głównie przez wielbicieli sportów wspinaczkowych i pielgrzymów (Norcia to miejsce urodzenia św. Benedykta i jego równie świętej siostry bliźniaczki Scholastyki), zbiera się największe we Włoszech ilości czarnych trufli. Również w pobliżu Montefalco łatwo trafić do truflowego raju. Valtopina, niewielka, zagubiona w górach miejscowość, słynie z ich obfitości. W jednej z tutejszych restauracji, Il Tartufaro, trufli nie dodano nam chyba tylko do deseru!
Po ulicach Montefalco czy Bevagny, tak jak przed wiekami, snuje się zapach porchetty: świni nadziewanej ziołami i pieczonej w całości na rożnie. Jedną z lepszych oferuje w tych stronach wytwórnia Cariani – można ją także kupić już pokrojoną, w chrupiącej bułce, wprost z samochodu obwoźnego. W okolicach królują szynki i wędliny z Norcii – nieprzypadkowo bowiem il norcino to po włosku rzeźnik.
Umbria szczyci się również doskonałą oliwą. W samym centrum Foligno znajduje się zabytkowa, wciąż działająca wytwórnia oliwy należąca do rodziny Clarici. Dziewiętnastowieczne wyposażenie młyna pełni tu już wprawdzie tylko funkcje dekoracyjno-edukacyjne, ale jak zapewnia najmłodszy członek rodziny Clarici, nadal jest to ważny element zakładu, przypominający o tradycji tego miejsca. Młyn można zwiedzać, a oliwę degustować.
Wokół Foligno i Montefalco znajduje się zresztą wiele gościnnych frantoi. Do Antico Frantoio Nunzi niełatwo trafić, ale prowadzona od roku 1860 przez rodzinę Nunzi wytwórnia urzeka urokiem miejsca i gościnnością gospodarzy. Prócz degustacji oliwy, na wszystkich chętnych czekają domowe sery i wypieki. I oczywiście wino, którego w okolicach Montefalco nigdy dość.


Okręg Montefalco z bliska

Obszar: 250 ha
Gleby: glina, wapienie
Klimat: umiarkowany
Najlepsze roczniki: 2004, 1998, 1990
Najgorsze roczniki: 2002, 1992
Apelacje i odmiany:
DOCG Sagrantino di Montefalco Passito (wina czerwone słodkie z podsuszanych winogron, starzone min. 30 mies.; 100% sagrantino),
DOCG Sagrantino di Montefalco (wina czerwone, wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d..., z późnego zbioru, starzone min. 30 miesięcy, w tym w beczkach min. 12 miesięcy; 100% sagrantino,),
DOC Rosso di Montefalco (wina czerwone wytrawne niestarzone: sangiovesewłoska odmiana czerwonych winogron.Jest to jedna z najważn... (...) 60–70%, sagrantino 10–15%, canaiolo, cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...), merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...)),
DOC Bianco di Montefalco (wina białe wytrawne: grechetto min. 50%, trebbiano 20–35%, chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...) lub riesing, sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...)).