Wino owocowe na receptę

tekst ukazał się w „CW” nr 95, październik – listopad 2018| kup ten numer | prenumerata | e-wydanie

grafika © Czas Wina | fot. Potapov Alexander / shutterstock
grafika © Czas Wina | fot. Potapov Alexander / shutterstock

Jesień w Polsce może być piękna, ale w końcu i tak dopadnie nas listopadowa smuta, podczas której, niczym „starsi panowie dwaj”, będziemy tęsknić za wspomnieniem smaku i aromatu świeżych owoców. Ratując się przed zakropioną deszczem melancholią, proponuję sięgnąć po sześć win zrobionych wprawdzie z tylko z winogron, ale dzięki swym tajemniczym właściwościom pachnących i smakujących niczym polski sad. Jest to efekt procesów tak skomplikowanych, że nawet moja profesor od chemii Longina (nomen omen) Owoc nie byłaby w stanie wbić mi do głowy konstrukcji wzorów i reakcji w winie zachodzących, dzięki którym pachnie ono śliwką, agrestem lub smołą. No cóż, sporo naszej przyjemności z picia wina zawdzięczamy różnym groźnie brzmiącym estrom, terpenom i tiolom.

Badacsonyi Muscat Ottonel
Badacsonyi Muscat Ottonel

Na początek terapii proponuję aromatyczny muscat – jedną z niewielu odmian, która przekazuje winom pierwotny aromat winogron. Tak też dzieje się w muscat ottonel znad Balatonu – prócz winogronowej słodyczy (choć winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) jest na wskroś wytrawne) wyczuwamy w nim sporo cytrusowej świeżości, doskonałą kwasowość i lekko kwiatową delikatność. Świetnie sprawdzi się w roli aperitfu lub dodatku do lekkiej kolacji z owocami morza czy gotowaną rybą.

Saint Clair Vicar’s Choice Sauvignon Blanc
Saint Clair Vicar’s Choice Sauvignon Blanc

Nieco wyższą kwasowość i mocniejszą koncentrację owocu oferuje mój ulubiony nowozelandzki sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...). Podobnie jak wikariusze w Malborough ja również wybieram bez namysłu to wino, gdy mam ochotę na… świeży agrest! Tu w towarzystwie nieco bardziej egzotycznym: marakui i grejpfruta. Aromaty agrestu i grejpfruta zawdzięczamy tiolom, zaś lekką ziołowość (żeby nie napisać kociosiuśkowatowość – to mój faworyt w słowniku degustacyjnym) metoksyprazynie.

Lorca Fantasía Cabernet Sauvignon
Lorca Fantasía Cabernet Sauvignon

Potomek białego sauvignon, czyli cabernet, także ma wiele wspólnego z substancją na „m”, jednak w poszukiwaniu owocowej radości skłonimy się w stronę czarnej porzeczki – charakterystycznego (pierwotnego) aromatu tej bordoskiej odmiany. Żeby się nam czarna porzeczka otworzyła w pełni swej krasy, wybrałam wino nie z Francji, lecz z Argentyny. Lorca Fantasía to wspaniały przykład świeżego, pachnącego owocami (porzeczka, wiśnia, jagoda) wina, które lekarze powinni zapisywać na receptę nie tylko jesienią. Również z powodu wysokiego poziomu antyutleniaczy, ale to temat na inny wybór.

Monte Llano Tinto
Monte Llano Tinto

Pozostając w kręgu uciech sadowniczych: dla wielbicieli śliwek wino z Hiszpanii, z flagowej odmiany tego kraju czyli tempranillo. Nietknięte beczką, proste tinto z Riojy, poszczycić się może długim owocowym finiszem, wibrującą kwasowością i delikatnymi taninami. Sprawdzi się i z lekką pizzą, i nieco bardziej treściwymi policzkami wołowymi duszonymi w winie.

Saint Clair Vicar’s Choice Pinot Noir
Saint Clair Vicar’s Choice Pinot Noir

Na koniec dwa wina z beczki: nowozelandzki pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...) i izraelski merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...). Oba mimo kilkumiesięcznego kontaktu z dębem zachowały owocowy potencjał. Pinot noir częstuje hojnie czerwonymi owocami: sporo w nim aromatu truskawki, maliny, czerwonej porzeczki. „Cieplejszy” merlot to przede wszystkim ciemne owoce lasu: jeżyna i jagoda. Zdecydowanie najmocniej zbudowane wino tego zestawu, z lekko dymną i przyprawową nutą w finiszu. Podawać do kaczki w każdym wydaniu. Owocową terapię sugeruję kontynuować również zimą – wystarczy zamknąć oczy i pokręcić dobrze kieliszkiem, by zapomnieć, że za oknem ziąb i plucha…

Gamla Merlot
Gamla Merlot